Od 12 sierpnia 2026 zaczyna być stosowane unijne rozporządzenie o opakowaniach — PPWR (2025/40). Dotyczy każdego, kto sprzedaje swój produkt w opakowaniu z własnym logo — a mimo to narosło wokół niego więcej mitów niż faktów. Najwyższy czas je uporządkować.
Prowadzę drukarnię opakowań we Wrocławiu i od kilku tygodni coraz częściej słyszę od klientów to samo pytanie: „podobno w sierpniu zmieniają się przepisy o opakowaniach — co musimy w związku z tym zrobić?”
Zmiana jest duża, ale rozłożona w czasie. Popłoch nie jest tu dobrym doradcą. Poniżej tłumaczę, co konkretnie trzeba zrobić, aby być na bieżąco z przepisami. Po kolei i konkretnie.
Od razu zastrzegę: to nie jest porada prawna, tylko praktyczny przewodnik od osoby z branży. W sprawach spornych warto dopytać prawnika.
Co się właściwie zmienia
12 sierpnia 2026 r. zaczyna być stosowane unijne rozporządzenie o opakowaniach — PPWR (2025/40). Dwie rzeczy warto zrozumieć na start:
- To rozporządzenie, nie dyrektywa. Działa wprost, w całej Unii tak samo. Nie czekamy na żadną polską ustawę — te przepisy obowiązują nas wszystkich od 12 sierpnia, kropka.
- Sierpień 2026 to przede wszystkim porządek w papierach, a nie rewolucja w technologii. Najcięższe wymogi techniczne — minimalna zawartość surowca z recyklingu (dotyczy zresztą tylko części plastikowych opakowań, kartonu nie obejmuje), limity „pustej przestrzeni” w paczkach, klasy recyklowalności — wchodzą dopiero od 2030 roku. Jest czas, żeby przygotować się spokojnie.
Czy to dotyczy Państwa firmy?
Najkrócej: jeśli sprzedają Państwo cokolwiek w opakowaniu z własnym logo — tak, dotyczy.
I tu jest sedno, które zaskakuje najwięcej osób. W rozumieniu nowych przepisów „wytwórcą” opakowania nie jest ten, kto je fizycznie wydrukował i skleił, tylko ten, kto zlecił jego wykonanie pod własną marką. Czyli — zamawiają Państwo u nas pudełka ze swoim logo i wprowadzają je na rynek ze swoim produktem — to Państwo odpowiadają za ich zgodność z przepisami.
W praktyce oznacza to jedno: od sierpnia do każdego opakowania musi istnieć komplet dokumentów. I tu wchodzimy my.
Co konkretnie trzeba mieć od 12 sierpnia
Dla opakowań wprowadzanych na rynek od tej daty potrzebne są:
- dokumentacja techniczna opakowania — jeden zbiorczy dokument opisujący konkretne opakowanie (materiały, farby, kleje, lakiery, wyniki ocen); karty charakterystyki materiałów są do niego załącznikami dowodowymi, ale same nie wystarczą,
- deklaracja zgodności UE — dokument, który podpisuje właściciel marki (rozporządzenie zawiera gotowy, urzędowy wzór — nie trzeba niczego wymyślać),
- oznakowanie pozwalające zidentyfikować partię i wytwórcę — przy czym przepis jest elastyczny: może to być nadruk, naklejka lub kod, a gdy opakowanie jest za małe (np. etykietka), wystarczy dokument towarzyszący,
- i przechowywanie tych papierów przez 5 lat.
Skąd wziąć dane do tej dokumentacji? Od swojej drukarni. Nowe przepisy wprost zobowiązują dostawcę opakowań do przekazania klientowi wszystkich informacji o materiałach — składu, potwierdzeń limitów substancji, danych o recyklowalności. My u siebie układamy ten proces tak, żeby klient dostawał komplet przy zleceniu i miał temat z głowy.
Pakują Państwo żywność? To jedyny punkt, gdzie trzeba się spieszyć
W całej tej zmianie jest jeden przepis bez taryfy ulgowej: od 12 sierpnia nie wolno wprowadzać do obrotu opakowań mających kontakt z żywnością, w których PFAS (tzw. „wieczne chemikalia”, stosowane m.in. w powłokach tłuszczoodpornych) przekraczają unijne limity stężeń. Limity są tak niskie, że w praktyce wykluczają celowe stosowanie tych powłok — dlatego dalej będę pisać w skrócie o „zgodności PFAS”, mając na myśli właśnie dotrzymanie tych limitów.
Niestety, tu nie ma okresu na zużycie zapasów. Liczy się moment wprowadzenia do obrotu: co trafiło na rynek przed 12 sierpnia — jest ok; co po — musi już mieścić się w limitach. Jeśli pakują Państwo ciastka, kawę czy kosmetyki naturalne w papiery powlekane — proszę zapytać swojego dostawcę o potwierdzenie zgodności PFAS jeszcze w lipcu. Serio, to jedna rzecz, której nie odkładałabym na wrzesień.
Czego NIE trzeba robić w sierpniu (czyli prostujemy mity)
Trochę się tego nasłuchałam, więc po kolei 🙂
- „Trzeba przeprojektować wszystkie etykiety i grafiki” — nie. Nowe, ujednolicone unijne etykiety (piktogramy sortowania) wejdą najwcześniej w sierpniu 2028. Projektując dziś nowe opakowanie, warto tylko zostawić na nie miejsce.
- „Pudełko nie może mieć więcej niż 50% pustej przestrzeni” — ten limit wchodzi od 2030 roku, i to dla opakowań zbiorczych i e-commerce. Od sierpnia obowiązuje tylko ogólna zasada: nie pakujemy na wyrost.
- „To nowy podatek od opakowań” — nie. PPWR to wymogi jakościowe i dokumentacyjne. Opłaty to osobny system (ROP), który w Polsce dopiero powstaje.
- „System kaucyjny, czyli moje pudełka też” — kaucja dotyczy butelek i puszek po napojach. Pudełka, kartony i etykiety z drukarni nie mają z nią nic wspólnego.
- „Od sierpnia grożą unijne kary” — kary ustala każde państwo osobno i ma na to czas do lutego 2027; polska ustawa jest na razie na etapie projektu. Co nie znaczy, że można machnąć ręką — nadzór rynku działa, a braki w papierach najszybciej wychodzą przy dużych klientach i sieciach, które po prostu wymagają dokumentów od dostawców.
- „Jestem małą firmą, na pewno jest wyjątek” — ogólnego zwolnienia dla małych firm niestety nie ma. Ale…
Mikrofirmy mają łatwiej — i to konkretnie
Jeśli firma zatrudnia mniej niż 10 osób (i ma obrót do 2 mln euro), a opakowania kupuje od dostawcy z Polski — to obowiązki „wytwórcy” (dokumentacja, deklaracja zgodności) przechodzą z mocy przepisów na dostawcę. Czyli na drukarnię.
Tak, dobrze Państwo czytają: w tym układzie to my, jako drukarnia, bierzemy na siebie papierologię zgodności.
Co z magazynem pełnym „starych” pudełek
Zasada jest taka: co zostało wprowadzone do obrotu przed 12 sierpnia — może się normalnie sprzedawać dalej, bez terminu granicznego. Co leży w magazynie i dopiero będzie wprowadzane — musi już spełniać nowe wymogi.
Dobra wiadomość: dla zapasów prawie wszystko da się nadrobić bez wyrzucania czegokolwiek. Dokumentację można sporządzić dla już wyprodukowanych opakowań, a brakujące oznakowanie partii uzupełnić naklejką, kodem albo dokumentem towarzyszącym. Nie da się nadrobić tylko jednego — składu. Opakowań do żywności z PFAS powyżej limitów po 12 sierpnia wprowadzać nie wolno i żadna naklejka tego nie zmieni.
Granice bywają tu niuansowe (co dokładnie znaczy „wprowadzone do obrotu”), więc przy dużych zapasach — hmm, tu akurat naprawdę warto dopytać prawnika o konkretną sytuację.
Kalendarz na lodówkę
- 12.08.2026 — dokumentacja + deklaracja zgodności + oznakowanie; limity PFAS (żywność); limity metali ciężkich
- 12.02.2027 — do tej daty państwa UE ustanawiają kary (w Polsce: ustawa na razie w projekcie)
- 12.08.2028 — nowe ujednolicone etykiety (piktogramy)
- 1.01.2030 — klasy recyklowalności, recyklat w plastiku, limit pustej przestrzeni 50%
- 2035–2040 — kolejne zaostrzenia
Na koniec
Lata w poligrafii nauczyły mnie jednego: przepisy przychodzą i odchodzą, a wygrywają ci, którzy zamiast panikować, po prostu sprawdzają fakty i przygotowują się z wyprzedzeniem. Sierpień 2026 to naprawdę nie jest koniec świata — to porządki w papierach. A dobre porządki robi się najlepiej z kimś, kto zna się na rzeczy.
A jak to wygląda u Państwa — dostają już Państwo od dostawców dokumentację pod nowe przepisy, czy temat dopiero wchodzi na agendę?


