Po wysłaniu kalkulacji często słyszymy pytanie: dlaczego akurat tyle? Na cenę pudełka składa się kilka niezależnych rzeczy, a część z nich mają Państwo pod kontrolą. Poniżej omawiamy je po kolei, tak jak tłumaczymy to klientom, którzy pytają o wycenę.
Dlaczego dwa podobne pudełka mają zupełnie różne ceny?
Zdarza się, że klient zestawia naszą wycenę z ceną, którą usłyszał gdzie indziej, i pyta, skąd taka różnica. Zwykle okazuje się, że nie chodziło o to samo pudełko.
Do przygotowania wyceny potrzebujemy sześciu informacji:
- co będzie pakowane,
- jaki materiał i jakiej grubości,
- jaki nakład,
- ile kolorów nadruku,
- jaka konstrukcja pudełka,
- czy dochodzą uszlachetnienia.
Zmiana w którymkolwiek z tych punktów przesuwa cenę – czasem nieznacznie, czasem mocno.
Dlatego dwie oferty da się rzetelnie porównać dopiero wtedy, gdy oba pudełka mają tę samą specyfikację i ten sam nakład. Przy różnych nakładach cena za sztukę potrafi wprowadzać w błąd, jeśli nie wiadomo, skąd bierze się różnica w ilości.
Dlaczego przy małym nakładzie jedno pudełko jest drogie?
„Jaki najmniejszy nakład możecie zrobić?” – to jedno z najczęstszych pytań, jakie do nas trafiają. Kryje się za nim drugie: dlaczego przy małej serii pojedyncze pudełko tyle kosztuje.
Część pracy wykonujemy raz na całe zlecenie, niezależnie od tego, czy robimy krótką, czy długą serię. Chodzi o narząd maszyny, czyli ustawienie jej przed startem produkcji, oraz o wykonanie narzędzia do wycinania. Narząd to realny koszt: czas pracy maszyny i papier zużyty na próby. Te koszty rozkładają się na cały nakład, więc im więcej sztuk, tym mniejszy ich udział w cenie jednego pudełka. Przy bardzo krótkiej serii dzielą się na niewiele sztuk i od razu widać to w kalkulacji. Krótka, unikalna seria po prostu powinna odpowiednio kosztować.
Najlepiej widać to na przykładzie wykrojnika, czyli narzędzia, którym wycinamy i bigujemy (przygniatamy linie zgięcia) kształt pudełka. Wykrojnik robi się raz, na jeden konkretny wymiar. Im większy nakład, tym mniejszy udział tego narzędzia w cenie jednej sztuki. Zmiana wymiaru oznacza jednak nowe narzędzie. Przykładowe kształty można podejrzeć w naszej bazie wykrojników.
Dobra rada: proszę poprosić o wycenę w dwóch nakładach – planowanym i wyraźnie większym. Podajemy ceny progami ilościowymi, więc zobaczą Państwo, od którego miejsca w Państwa przypadku opłaca się, a od którego przestaje się opłacać dokładanie sztuk.
Czy zmiana wymiaru pudełka może obniżyć cenę?
Nie drukujemy pojedynczych pudełek, tylko arkusze, z których wycinamy tyle rozkrojów (rozłożonych płasko pudełek), ile się zmieści. Ich układ na arkuszu decyduje, ile arkuszy przejdzie przez maszynę, jak długo będzie ona pracować i ile materiału trafi do odpadu. Sprytniejszy układ zmniejsza wszystkie te trzy rzeczy. To oszczędność, która bierze się z przeprojektowania, a nie z negocjacji.
Układu nie da się jednak ustawić dowolnie. Musi się zgadzać z kierunkiem włókna w kartonie oraz z wykrawaniem, składaniem i klejeniem, więc nie każda zmiana wymiaru cokolwiek daje.
Bywa, że proponujemy klientowi drobną zmianę wymiaru pudełka. Jeśli mają Państwo w tej kwestii choć trochę swobody, proszę napisać o tym w zapytaniu – sprawdzimy, czy przy Państwa wymiarze jest coś do zyskania.
Jaki materiał na pudełko wybrać, żeby nie przepłacić?
Dobór materiału zaczynamy zawsze od pytania, co ma być w środku i ile to waży. To decyduje o wszystkim dalej.
Tektura falista to wytrzymałość i transport – sprawdza się tam, gdzie opakowanie musi przetrwać drogę, jak w pudełkach i kartonach wysyłkowych. Karton lity to estetyka i nadruk bezpośrednio na materiale – typowe pudełko jak na suplementy czy kosmetyki. Gramatura kartonu odpowiada za sztywność: im wyższa, tym pudełko twardsze, ale też droższe.
Oszczędność polega tu na znalezieniu najcieńszego materiału, który nadal spełnia swoje zadanie – a nie najcieńszego, jaki istnieje. Dostajemy czasem takie wiadomości: „czy możecie dać troszkę twardsze kartony na dół palety, po przyjeździe owijki są zmasakrowane na dole”.
Osobny przypadek to kaszerowanie. Gdy materiał jest za gruby, żeby wszedł do maszyny drukującej, drukujemy cienką oklejkę i sklejamy ją na stałe z grubszym podłożem. Klienci zwykle nie znają tego słowa, a stoi za nim spora część pudełek premium. Proponujemy je dość często, bo bywa drogą do efektu, którego na jednym grubym materiale się nie uzyska.
Ile kolorów nadruku naprawdę potrzeba?
W wycenie podajemy zapis typu 4/0 albo 4/4. Pierwsza liczba oznacza kolory na zewnątrz pudełka, druga – w środku. Zadruk wnętrza to osobna pozycja i realna dopłata do każdej sztuki. Czasem ma sens, bo pudełko otwiera klient końcowy. Czasem jednak trafia ono tylko do magazyniera.
Druga sprawa to kolory dodatkowe, czyli farby specjalne, np. z wzornika Pantone. W druku offsetowym każda taka farba zajmuje osobny zespół drukujący i wymaga mycia przy zmianie, a więc wydłuża narząd maszyny. Jeśli logo da się odwzorować w standardowej czwórce (CMYK) bez utraty rozpoznawalności marki, zwykle na tym Państwo zyskują.
Nie namawiamy do rezygnacji z koloru firmowego, gdy jest częścią identyfikacji. Prosimy tylko sprawdzić, czy naprawdę musi się znaleźć na każdym elemencie zlecenia.
Które uszlachetnienia warto zamówić, a które nic nie dają?
Uszlachetnienia, czyli folie, lakiery i złocenia, to obszar, w którym najłatwiej wydać pieniądze bez efektu – zwłaszcza przy pudełkach premium, takich jak pudełka typu szufladka czy pudełka z kartonu ozdobnego. Oto kilka rzeczy, które mówimy klientom wprost:
- Jeśli pudełko ma być czarne i matowe, warto rozważyć karton barwiony w masie. Jest matowy z natury, nie wymaga foliowania na mat, a jego krawędź po wycięciu jest czarna, nie biała. Sam materiał załatwia to, za co inaczej płaci się osobno.
- Folia mat ma lekko żółtawy odcień i zmienia kolor nadruku pod spodem. Przy delikatnych beżach i bieli to widać.
- Folia soft touch, przyjemna w dotyku, na mocno zadrukowanym podłożu potrafi odchodzić na zgięciach. Przy konstrukcji z wieloma zagięciami trzeba to przewidzieć.
- Złoto wykonujemy hot stampingiem, czyli złoceniem folią nakładaną na gorąco – tak powstają pudełka ze złoceniem. Drukowanie złotego Pantone i przykrywanie go folią nie daje efektu metalicznego, a kosztuje.
- Lakier wybiórczy UV, czyli wypukły lakier nakładany tylko na wybrane miejsca, musi być odsunięty od krawędzi cięcia, bo po wypukłym się nie tnie. Jeśli dochodzi do samej krawędzi, i tak poprosimy o poprawkę pliku.
Pod folią i złoceniem każda niedoskonałość powierzchni jest mocniej widoczna niż w zwykłym druku. Oszczędność na materiale pod drogim wykończeniem widać więc potem na gotowym pudełku.
Jedno pudełko zamiast dwóch
Zdarza się, że klient chce dwóch rozmiarów pudełka na dwa warianty tego samego produktu. W takiej sytuacji proponujemy jeden rozmiar dla obu wariantów i kartonową wkładkę mocującą – powstaje wtedy jeden wykrojnik zamiast dwóch. Przykłady takich rozwiązań znajdą Państwo na stronie o pudełkach z wkładką.
Kartonowe wkładki rozwiązują też inny problem: wycięta wkładka na dno potrafi rozpychać i blokować boki pudełka, żeby nie sprężynowały.
Zanim zdecydują się Państwo na dwa narzędzia, prosimy dać nam to sprawdzić. Przy wyborze konstrukcji przydaje się też nasz katalog pudełek fasonowych FEFCO. Czasem kształt da się wyciąć bez wykrojnika, metodą cyfrową – o to również warto zapytać przy wycenie.
Jak przygotować plik do druku opakowania?
Przed wysłaniem projektu warto sprawdzić kilka rzeczy:
- kolory w CMYK,
- spady 2 mm poza krawędź cięcia,
- logotypy i teksty zamienione na krzywe,
- wszystko spłaszczone,
- całość jako PDF.
Jeśli czegoś brakuje, oczywiście sobie poradzimy – poprawki plików robimy na co dzień, to po prostu osobna praca po naszej stronie. Plik zgodny z tą listą trafia jednak do produkcji od razu, bez rundy pytań.
Na czym nie warto oszczędzać przy opakowaniach?
Niektóre oszczędności wracają później z nawiązką.
Najczęściej dotyczy to gramatury, czyli zejścia poniżej tego, czego produkt naprawdę potrzebuje. Skutek widać dopiero po transporcie, kiedy nakład jest już wyprodukowany.
Podobnie jest z drogim wykończeniem na zbyt tanim podłożu, o którym pisałam wyżej – to zmarnowane uszlachetnienie.
Osobna sprawa to prototyp. Przed realizacją wykonujemy prototyp i przy nowej konstrukcji raczej odradzamy pomijanie tego kroku. Poprawka konstrukcji na etapie próbki jest drobiazgiem. Poprawka po wyprodukowanym nakładzie oznacza przeprojektowanie opakowania, nowe narzędzie i nowy druk.
Co napisać w zapytaniu o wycenę opakowania?
Żeby kalkulacja była trafna za pierwszym razem, potrzebujemy informacji, które mają największy wpływ na cenę:
- co będzie pakowane i ile to waży,
- wymiary pudełka (jeśli są elastyczne, prosimy o tym napisać),
- nakład, najlepiej w dwóch wariantach do porównania,
- materiał albo choćby informacja, czy pudełko ma być transportowe, czy prezentowe,
- nadruk: ile kolorów i czy również wewnątrz,
- uszlachetnienia, jeśli Państwo je przewidują.
Każdy z tych punktów omawiamy po kolei, razem z gotową listą do skopiowania, we wpisie o tym, co podać w zapytaniu ofertowym na opakowania.
Jeśli nie wiedzą Państwo, jaka konstrukcja będzie właściwa, wystarczy napisać do nas, co ma być w środku i ile sztuk. Resztę dopytamy i zaproponujemy wariant, a przy okazji podpowiemy, gdzie w Państwa projekcie widzimy miejsce na oszczędność.
Pozdrawiam
Aleksandra Sakowska
AQRAT

